Porady, pomysły, wskazówki Psi behawiorysta Z psem na codzień

Spacer z psem może być przyjemnym i relaksującym doświadczeniem, jednak dla wielu opiekunów, problemem staje się sytuacja, gdy pies zaczyna gryźć smycz podczas spaceru. To zachowanie może być frustrujące i czasem wręcz niebezpieczne. W artykule przyjrzymy się głębiej temu problemowi, zastanowimy się nad przyczynami tego zachowania, poznamy emocje, jakie kierują psem, a także przedstawimy skuteczne strategie, aby poradzić sobie z tym wyzwaniem.

Wychodząc z psem na spacer chcemy zaspokoić jego potrzeby, pozwolić mu węszyć, eksplorować i fajnie spędzić razem czas. Smycz jest nieodłącznym elementem każdego psiego spaceru. Zapewnia bezpieczeństwo psu i społeczeństwu. Jednak ciężko jest spacerować z psem, który podskakuje i gryzie smycz na każdym kroku. Takie zachowania często eskalują i psiak zaczyna podgryzać naszą rękę. Do domu wracamy zmęczeni, sfrustrowani i bez pomysłu na to, co w takiej sytuacji zrobić.

Przyczyny gryzienia smyczy

Za każdym psim zachowaniem stoją emocje. Wiecie to z pewnością z naszych webinarów i kursów. Dlatego przedstawiając przyczyny gryzienia smyczy przez psa na spacerze, posłużę się od razu przypisaniem im konkretnych emocji. W ten sposób lepiej zrozumiemy, dlaczego nasze psy to robią.

Ekscytacja

Nie da się ukryć, że spacery to dla naszych psów wyjątkowy czas. Niektóre tak bardzo cieszą się na myśl o spacerze, że w ekscytacji podgryzają ją już przy zakładaniu. W takim wypadku postaraj się nauczyć psa spokojnego wychodzenia na spacer. Szczególnie zimą, kiedy takie wyjście zabiera nam więcej czasu, bo musimy się ciepło ubrać – pies podgryza smycz bo już tak bardzo nie może się doczekać wyjścia z domu.

Frustracja

Psom czasem brakuje odpowiedniej stymulacji, co prowadzi do gryzienia smyczy jako formy rozrywki. Chcą się w ten sposób poszarpać z opiekunem, zwrócić swoją uwagę. Zadbaj o to, by trochę urozmaicić wasze spacery. Pomysły na takie aktywności znajdziesz tutaj.

Frustrować mogą się psiaki z przedstymulowania ale też z braku stymulacji. Po trudnym kontakcie z innym psem czy człowiekiem, czy po sytuacjach, w których jasno dawali nam sygnały, że potrzebują wsparcia, a my na to nie zareagowaliśmy.

Zbyt trudne warunki

Często gryzienie smyczy wiąże się z tym, że pies został wrzucony w zbyt trudne warunki. Może wtedy odczuwać niepokój, lęk czy frustrację. Wczoraj przechodziłam z moim owczarkiem koło szkoły. Na nasze nieszczęście akurat była w szkole przerwa, więc wszyscy uczniowie wyszli na dwór i stali na chodniku. Nie mieliśmy możliwości przejść inną stroną czy zwiększyć dystans, bo to droga prowadząca bezpośrednio do naszego domu. Dzieci oczywiście chciały pogłaskać Franka, ale i tak zrobiło się intensywnie, bo podeszło do nas jednocześnie 7 osób. Franek zaczął skakać na wszystkich, zanim zdążyłam zareagować, więc poprosiłam młodzież o odejście i poszliśmy dalej. Jednak po kilku krokach Franek zaczął gryźć i szarpać smycz. To był wynik niepokoju i frustracji. Potrzebował zrzucić z siebie nadmiar emocji. Wykorzystałam szarpak żeby troszkę go rozładować i to podziałało.

Nie przyzwyczajenie do używania smyczy

Żaden pies nie rodzi się z umiejętnością chodzenia na smyczy. Trzeba go tego nauczyć! Hamujemy często nasze psy, gdy chcą podejść w jakieś miejsce czy zmienić kierunek spaceru. Przyciągamy je do siebie, by szły przy nodze. Psy tego nie rozumieją. Czują jednak, że jakiś kawałek sznurka na plecach ciągnie ich. To powoduje, że zaczynają się zapierać i gryźć smycz. Naucz swojego psiaka chodzenia na luźnej smyczy, przepracuj z nim zapinanie i odpinanie smyczy. Pokaż z czym wiąże się napinanie smyczy. Pamiętaj też, że niektóre psiaki nie lubią, gdy smycz leży luźno na ziemi i ciągnie się za nimi – może powodować nieprzyjemny hałas i to też będzie psa frustrowało. Postaraj się zawsze trzymać smycz w ręce, tak aby nie plątała się pod nogami psa.

Brak zaspokojonych potrzeb

Na spacerze psiaki wychodzą eksplorować, węszyć, zbierać informacje – często hamujemy nasze czworonogi, gdy za szybko idą, za długo wąchają drzewko, albo chcą iść nie w tym kierunku co my. Spacer jest dla psa i należy o tym pamiętać. Psy, które są ciągle odrywane od tych wszystkich czynności i zabierane są tylko na spacery techniczne (czyli załatwienie potrzeb fizjologicznych) – będą miały niezaspokojone potrzeby. Zaczynają wtedy gryźć smycz, kiedy ich opiekun ciągnie. Pozwól psu swobodnie poznawać świat. Jeśli nie masz możliwości spuścić go ze smyczy, skorzystaj z linki treningowej.

Przypadek Daisy

Kilka lat temu trafiła do mnie Daisy – suczka rasy Eurasier. Opiekunowie od momentu wzięcia jej z hodowli bardzo dbali o jej potrzeby. Po kilku miesiącach (Daisy miała wtedy może 4-5 miesięcy) zgłosili się do mnie z problemem gryzienia smyczy na spacerze. Suczka podskakiwała do opiekunów, gryzła smycz, a potem przekierowywała to na nich – chwytając ich stopy.

Po poznaniu sytuacji na żywo okazało się, że Daisy gryzie smycz po każdym zrobieniu siku. Wysłałam ich na badania kontrolne do lekarza weterynarii. Wynik? Daisy miała młodzieńcze zapalenie pochwy. Powodowało dyskomfort i pieczenie przy oddawaniu moczu. Suczka próbowała w ten sposób rozładować emocje. Dodatkowo na spacery wychodziła na krótkiej smyczy i była często przyciągana do opiekunów, żeby szła przy nodze. Brak możliwości oddalenia się od opiekunów powodował, że stali w pierwszej linii do rozładowania emocji.

Suczka już na widok smyczy zaczyna czuć pewną obawę – wie, że za chwilę wyjdzie na krótki spacer, podczas którego doświadczy czegoś nieprzyjemnego. Po wyjściu szuka miejsca na wypróżnienie na najbliższym skrawku zieleni (rośnie jej pobudzenie). Podczas oddawania moczu czuje ból, z którym nie potrafi sobie poradzić. Wobec czego zaczyna się frustrować, złościć. Ponieważ nie zna innych strategii radzenia sobie z tym dyskomfortem zaczyna pogryzać swoich opiekunów, aby dać upust swoim emocjom – poczuć ulgę.

Poniżej możesz zobaczyć jak prezentowały się jej emocje w tej sytuacji.

Zaleciłam opiekunom:

Równolegle trwała terapia Daisy lekami i przepłukiwanie jej okolicach intymnych, żeby odczuwała ulgę. Po kilku tygodniach było widać znaczące rezultaty – Daisy zamiast na smyczy i opiekunach to rozładowywała się na szarpaku i innych zabawkach, a kiedy problem ze zdrowiem całkowicie został zażegnany, to gryzienie ustąpiło.

Czy można było po prostu poczekać aż Daisy wyzdrowieje i nie próbować tego przepracowywać w między czasie? Można było, ale dzięki temu, że opiekunowie podjęli pracę nad tym problemem równolegle z leczeniem weterynaryjnym, Daisy nie wyrobiła w sobie nawyku gryzienia smyczy i zyskała nowe narzędzia i strategie do opanowania frustracji.

Każdy przypadek gryzienia smyczy jest inny, i istnieje wiele czynników, które mogą wpływać na to zachowanie. Kluczem do sukcesu jest zrozumienie psa, jego potrzeb oraz konsekwentne stosowanie odpowiednich strategii. Współpraca z psem, budowanie pozytywnej relacji i systematyczna praca nad treningiem mogą przynieść wymierne efekty, sprawiając, że spacery staną się przyjemnością zarówno dla psa, jak i jego opiekuna.

Podziel się Facebook